23.05.2018
1

Biegaczu, uważaj na kleszcze!

Jak jest ciepło, to z wielką chęcią biegamy w środowisku przyrodniczym. Uciekamy przed oparami spalin i szosami pełnymi mknących pojazdów. Szukamy też schronienia od palącego słońca w cieniu leśnych drzew. Zdecydowanie wolimy polne ścieżki niż betonowe, miejskie blokowiska. Hałas, zgiełk i często smog w dużych aglomeracjach miejskich, to ewidentnie nie są elementy sprzyjające długiemu wybieganiu. Jednak zapuszczając się w leśne tereny należy pamiętać o wielu niebezpieczeństwach, na które nieroztropnie możemy się narazić. Jednym z nich jest ugryzienie przez kleszcza.

Biegaczu, uważaj na kleszcze!

Zagrożenia

Kleszcze należą do rzędu pajęczaków. Jest to tzw. podgromada roztoczy. Na świecie występuje ok. 900 gatunków. Najbardziej spotykany i niebezpieczny dla ludzi w Polsce jest kleszcz pospolity (Ixodes ricinus), a także rzadziej występujący kleszcz tajgowy (Ixodes persulcatus). Po ugryzieniu istnieje bardzo duże ryzyko zarażenia się boreliozą (w niektórych przypadkach w miejscu ukąszenia pojawia się rumień), kleszczowym zapaleniem mózgu, babeszjozą, gorączką Q, anaplazmozą, tularemią oraz ruketsjozą. Skutkiem chorób przenoszonych przez te pasożyty są np. zapalenia stawów i mięśnia sercowego, kiepskie samopoczucie, zaburzenia przytomności, niedowład kończyn, a także zaburzenia psychiczne.  


Gdzie atakują kleszcze?

Kleszczy można spodziewać się już wtedy, gdy temperatura gleby wynosi powyżej 5 stopni Celsjusza. Potrafią czaić się na potencjalnego żywiciela w każdym rodzaju lasu. Co ważne, nie tylko tam można go spotkać, gdyż występuje również w mieście na terenach parkowych oraz ogródkach działkowych. Te, które lubią wilgoć gnieżdżą się na bagnach, przy brzegach obszarów wodnych, a także na łąkach. Kleszcze upodobały sobie również pastwiska, gdzie mają pod dostatkiem wielu różnych żywicieli. Można się ich też spodziewać w gołębnikach, gdyż żywią się krwią gołębi. 

Kleszcze żerują na ciele człowieka, tam gdzie jest najwięcej ciepła i w mało widocznych miejscach. Szukają cienkiej skóry np. pod kobiecym biustem, za kolanami oraz między pośladkami.    


Jak się chronić?

Najlepiej jest unikać miejsc, w których możemy natknąć się na kleszcza. Jeśli wybieramy się na trening, to najlepiej jest trzymać się otwartych przestrzeni, biec środkiem drogi, jak najdalej od krzaków i chaszczy. Pora dnia też ma znaczenie, gdyż kleszcze żerują najczęściej z rana oraz późnym popołudniem. Jednak startując w zawodach musimy się liczyć z możliwością napotkania kleszczy. Wiele imprez biegowych prowadzi przez parki, lasy, wokół bagien i łąk, czyli tam gdzie możemy spotkać tego pasożyta. Warto więc przed startem  skorzystać ze środków, które odstraszają kleszcze. Najbardziej popularne są aerozole i spraye. Można też użyć żeli,  kremów, a także płynów. Niestety, niektóre substancje działają krótko. Swoje właściwości mogą też tracić po obmyciu wodą np. gdy wylewamy ją na siebie podczas upałów lub pokonujemy strumienie i rzeki. Dlatego po zakończonym treningu lub zawodach trzeba dokładnie się obejrzeć. Dotyczy to również odzieży, bo kleszcze mogą na niej pozostawać. Jeśli kleszcz wgryzł się w ciało, to nie usuniemy go myjąc się lub płucząc pod strumieniem wody. Nie wolno też smarować go tłuszczem lub np. alkoholem, gdyż w ten sposób można spowodować jeszcze większe zakażenie. Gdy pasożyt znajduje się w trudno dostępnym miejscu, wtedy albo udajmy się do lekarza lub poprośmy kogoś, aby go usunął. Kleszcza nie wyjmujemy palcami, tylko wysterylizowaną najlepiej spirytusem pęsetą. Trzeba go wyciągnąć całego, ale tak żeby nie naciskać na jego odwłok. Po pęknięciu zawartość niestety może wniknąć głębiej do naszego ciała. Po wyciagnięciu kleszcza ranę należy odkazić. 

Jeśli pasożyt siedzi zbyt głęboko lub też nie wyciągnęliśmy go w całości, wtedy należy udać się do lekarza. 

Istnieje możliwość zaszczepienia się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu.

 

Dodane komentarze

A przecież kleszcze ponoć nie "przeskoczą", więc podczas biegu małe mają szanse, by się nas uczepić
Odpowiedz