12.11.2018
0

Bieganie a morsowanie

Z roku na rok morsowanie staje się coraz bardziej popularne. Coraz więcej osób decyduje się na taką formę aktywności. Czym jest morsowanie? To nic innego jak kąpiel w zimnej, lodowatej wodzie najlepiej na powietrzu, w morzu, jeziorze lub innym akwenie. Do morsowania najlepiej nadaje się woda stojąca. W Polsce działa już kilkadziesiąt klubów, zrzeszających fanów morsowania. Coraz więcej biegaczy decyduje się na to, aby spróbować morsowania. Wielu z nich po wspólnych treningach biegowych również wspólnie morsuje.

Bieganie a morsowanie

Zalety morsowania

Morsowanie ma bardzo korzystny wpływ na poprawę odporności. Jak w najprostszy sposób zapobiegać infekcjom podczas zimniejszych pór roku? Należy hartować organizm! Morsowanie nadaje się do tego wprost idealnie. Zimne kąpiele poprawiają pracę mechanizmów odpornościowych, jest to też idealny trening krążeniowo-oddechowy. Nie jest tak, że morsy nigdy nie chorują. Jednak infekcje zdarzają się zdecydowanie rzadziej, trwają krócej i przebiegają łagodniej. Wielu fanów morsowania już po pierwszym sezonie zauważa u siebie zdecydowaną poprawę odporności.


Morsowanie ma bardzo korzystny wpływ na szybką regenerację organizmu. Wielu biegaczy stwierdza, że kilkuminutowa kąpiel w zimnej wodzie zdecydowanie zmniejsza ból po długich wybieganiach. Ciężki trening powoduje mikrouszkodzenia we włóknach mięśniowych oraz zapalenia w tkance mięśniowej. Zimna woda obkurcza naczynia krwionośne, obniża temperaturę ciała, przez co zmniejsza odczuwanie bólu, ma również wpływ na zmniejszenie stanów zapalnych oraz obrzęków. Można stwierdzić, że morsowanie zmniejsza popularne „zakwasy”. Często słyszy się opinię, że morsowanie to darmowa krioterapia.

Morsowanie poprawia próg odczuwania zimna. Osoby, które zażywają zimnych kąpieli bardzo często nie potrzebują aż tak wielu warstw ubrań, co ich koledzy, którzy nie morsują.  Morsom jest też przez to zdecydowanie łatwiej biegać zimą, wyjście na trening w niskich temperaturach nie jest straszne.

Morsowanie wyzwala ogromne pokłady endorfin. Widzieliście kiedyś ludzi wychodzących z zimnej kąpieli w lodowatej wodzie? Wyglądają na szczęśliwych!  Terapia zimnem pomaga zmniejszyć odczuwanie stresu, motywuje do działania, pozwala czuć się lepiej fizycznie, co ma wpływ również na psychikę.

Jak zacząć morsować?

Oto kilka wskazówek dla osób, które dopiero zamierzają rozpocząć swoją przygodę z morsowaniem:

  • Podstawowa zasada to morsowanie w towarzystwie, najlepiej z doświadczoną osobą. W razie sytuacji zagrożenia będzie miał nam kto pomóc.

  • Przed wejściem do wody zabezpieczamy te miejsca ciała, przez które ucieka najwięcej ciepła, zakładamy więc czapkę i rękawiczki. Konieczne jest też obuwie, najlepiej neoprenowe, izolujące wodę.

  • Przed wejściem do wody konieczna jest rozgrzewka. Należy wykonać kilkuminutowy bieg, pajacyki, podskoki itp. Po rozgrzewce należy zdecydowanym krokiem wejść do wody.

  • Pierwsza kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 3-4 minuty, wyjście z wody powinno nastąpić przed wychłodzeniem organizmu.

  • Po wyjściu z wody należy wytrzeć się, pobiegać i dopiero ubrać. Jeśli chcemy powtórzyć kąpiel, wskazana jest kolejna rozgrzewka.

  • Po wyjściu z wody możemy rozgrzać się ciepłym napojem, ale absolutnie nie robimy tego wcześniej.

Co do tego, kiedy najlepiej rozpocząć morsowanie, opinie są podzielone. Niektórzy uważają, że dobrze jest zacząć, kiedy temperatura powietrza jest mocno dodatnia. Wielu jest jednak zdania, że tylko podczas niskich, ujemnych temperaturach uzyskamy najlepsze efekty i że właśnie wtedy należy zaczynać. Warto jednak przyzwyczajać organizm wcześniej do niskich temperatur np. poprzez zimne natryski.


O zalety morsowania zapytaliśmy lubelskich biegaczy. Oto, co nam powiedzieli:

Paweł Drozd, Prezes Lubelskiego Klubu Morsów



To nasz czwarty sezon kąpieli z lubelskimi morsami. Najpierw było bieganie (ostatnio przebiegłem półmaraton), morsowanie doszło później. Za ogromną zaletę morsowania uważam fakt, iż zimą mogę biegać więcej i się tak nie męczę, a poza tym nie mam zakwasów. Po ciężkim treningu zawsze wskakuję do przerębli. Zachęcam do morsowania, ponieważ organizm morsa zdecydowanie szybciej się regeneruje. Zdecydowanie łatwiej jest morsom robić wyniki w bieganiu. Zdarza się, że na trasach ultra maratonów są balie z lodowatą wodą. Przecież nie dzieje się tak bez przyczyny, po prostu zimna woda ma zbawienny wpływ na regenerację! Osobom, które się wahają, chcę powiedzieć, że u nas w klubie są sami fajni ludzie! Zapraszam na pierwszą kąpiel w dużej grupie, pomożemy, wprowadzimy, działa tu też trochę efekt tłumu, zdecydowanie łatwiej jest zacząć morsować w dużej grupie. Polecam bardzo nasze nocne morsowanie, kiedy woda ma ok 4 stopni, temperatura powietrza jest poniżej zera, wtedy dopiero jest ten efekt. Dla mnie niesamowity jest zastrzyk energii, który mam zawsze po morsowaniu. To takie uczucie, jakby można było góry przenosić.


Halina, biegaczka z Lublina


Morsuję od 3 lat. Morsowanie to fantastyczny reset dla biegacza, mi bardzo poprawiło mi się krążenie krwi. Po wyjściu z wody odczuwam ogromny przypływ energii, mam wrażenie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Od kiedy morsuję to prawie nie choruję. Jak już czuję, że mnie coś bierze, to organizm bardzo szybko to zwalcza. Widzę u siebie ogromną poprawę odporności. W sezonie morsuję regularnie, raz w tygodniu. Każdemu zdecydowanie polecam morsowanie. Ja po roku biegania zaczęłam morsować za namową znajomego i jestem mu za to ogromnie wdzięczna.


Iza, biegaczka z Lublina


Pomysł na morsowanie zrodził się 3 lata temu za namową znajomych  z grona biegaczy, którzy morsowali już wcześniej.  Za pierwszym razem, mimo przygotowania teoretycznego i wielu wysłuchanych relacji, nie wiedziałam do końca czego się spodziewać, jednak gwarantuję, że każdy ,kto spróbuje, pokocha morsowanie. Wrażenia są niesamowicie pozytywne, morsowanie daje ogromną dawkę dobrej energii, adrenaliny oraz wyrzut endorfin. Im większy mróz tym lepsze odczucia. Trudno w to uwierzyć, ale podczas morsowania nie marznie się w taki sposób, którego nikt nie lubi, jak na przykład stojąc na przystanku w zimowy wieczór.  To nie jest typowe odczucie zimna.

Zarówno ja jak i inni biegacze chwalą sobie morsowanie z uwagi na fakt, iż regularne kąpiele poprawiają formę (wydolność) i wytrzymałość oraz zwiększają odporność, co jest istotne, jeśli uprawiamy sport w różnych warunkach atmosferycznych. Morsowanie wspomaga też regenerację. Jeśli mamy skłonność do tzw. zakwasów,  jest naprawdę nieocenione. Ja osobiście największe efekty widzę, jeśli chodzi o większą odporność oraz termoregulację organizmu. Dużo lepiej znoszę skrajne, wysokie i niskie temperatury. Jako kobieta doceniam też to , że morsowanie poprawia wygląd skóry, jej sprężystość i jędrność . W sezonie staram się morsować 1-2 razy w tygodniu i nie wyobrażam już sobie zimy bez tej formy aktywności

Zażywać lodowatych kąpieli bez obaw może każdy zdrowy człowiek a morsować najlepiej w grupie. To naprawdę wspaniałe doznanie, brać udział w takim żywiołowym, trochę zwariowanym wydarzeniu razem z podobnie spontanicznymi ludźmi. Dodatkowo zawsze gdy wchodzimy do wody jest bezpieczniej, kiedy mamy kogoś obok.
 

Marlena i Adrian, biegacze z Lublina, początkujące morsy


Marlena: Morsowaniem interesowaliśmy się w tamtym roku, jednak nie wyszło ze względu na brak czasu i możliwości (pierwszy raz woleliśmy wejść do wody z większą i bardziej doświadczoną grupą). Odstraszały mnie też strasznie ujemne temperatury. Cała inicjatywa wyszła w zasadzie od mojego męża Adriana, ponieważ miał problemy z kontuzjami (złamanie zmęczeniowe i shin splitsy) i chciał zastosować morsowanie jako zamiennik kriokomory. Dużo czytał o samych pozytywnych skutkach morsowania i dobrego działania na stawy i układ odpornościowy. Ja chciałam spróbować, zobaczyć jak to jest i zmierzyć się za strachem przed lodowatą wodą. Przede wszystkim byłam ciekawa.
Wchodząc do wody czułam strach, panikę, miałam myśli, że jednak wyjdę i zrezygnuję. Po zanurzeniu się do ramion czułam radość i szczęście, że jednak się odważyłam.  Było to niesamowite przeżycie. Mamy zamiar regularnie morsować, zwłaszcza jak przyjdą mrozy. Był to nasz pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni.


Andrzej, biegacz z Lublina


Morsuję piąty rok. Od kiedy zacząłem, czuję, że mam dużo więcej energii, mam zdecydowanie lepsze samopoczucie. Morsuje bardzo wielu biegaczy, ja osobiście odczuwam bardzo dobry wpływ kąpieli na moje stawy, dużo szybciej się regeneruję. Biegam od 6 lat i widzę różnicę. Jak wracam do domu po morsowaniu to mam tyle energii, że sam się biorę za sprzątanie, więc moja żona również poleca morsowanie.

Morsowanie jest praktycznie dla każdego, przyjmuje się, że można to robić prawie w każdym wieku. Jeśli tylko nie ma ku temu przeciwskazań medycznych (a takich jest niewiele) to morsowanie może być bardzo dobrym sposobem na poprawę naszej odporności i samopoczucia.

 

Dodane komentarze