Co zrobić kiedy spada forma?

Po kilkuletniej euforii związanej z bieganiem, startach w zawodach, mniejszych i większych sukcesach, radości z pokonywania wielu kilometrów, w pewnym momencie może cię dopaść kryzys. Po prostu nie chce się wyjść na trening, zwłaszcza gdy pogoda nie rozpieszcza. Poza tym sama myśl o tym, że trzeba się będzie męczyć również nie nastraja optymistycznie. Najmoralniej w świecie już się nam nie chce. Coś się wypaliło, a płomień, który kiedyś podrywał cię do galopu, teraz wygasł. Nie masz ochoty biegać. Co więcej forma spada i nawet jeśli mocno trenujesz, to poprawy nie widać. Niechęć do biegania się pogłębia. Czy jest na to rada?

Co zrobić kiedy spada forma?

Kawa na ławę

Przede wszystkim warto sobie zdać sprawę z tego, że masz dość reżimu treningowego. Jesteś zmęczony fizycznie, psychicznie i brak ci motywacji. Pojawia się spadek formy i ciężko jest utrzymać tempo, które by cię satysfakcjonowało. Do tego jeśli myśli o starcie w jakichś zawodach nie wywołują u ciebie ,,motyli w brzuchu", to znaczy, że naprawdę masz dosyć biegania. I dobrze jeśli zadajesz sobie z tego sprawę. Czy należy się tym martwić? Na pewno nie trzeba się załamywać i zadręczać myślami o tym, że jak nie będziesz biegać to przytyjesz, stracisz formę i zmarnujesz to co budowałeś i na co pracowałeś latami. Warto sobie wszystko przemyśleć, a kilka dni odpoczynku pozwolą nabrać dystansu. 


Zawieszenie butów na kołku

Dobrze jest zapomnieć o celu jaki sobie stawiasz, czyli nowej życiówce. Jeśli spadła forma, to nie należy za wszelką cenę pracować jeszcze ciężej na treningach, bo efekt może być odwrotny, a niepowodzenie bardziej zdołuje. Może to organizm domaga się odpoczynku? I nie chodzi tu o roztrenowanie, tylko na odłączenie głowy. Jeśli nastąpił przesyt i masz już dość tego całego trenowania, to warto na chwilę odsapnąć. Poczytaj książkę, idź do kina, wyluzuj i nie myśl o bieganiu. Warto też zrobić sobie badania takie jak morfologia i OB., bo może masz jakieś deficyty, które są odpowiedzialne za słabszą formę. Dobrze jest też przyjrzeć się temu co i ile jadłeś w ostatnich tygodniach, miesiącach. Nieprawidłowe odżywianie może być przyczyną kiepskiej dyspozycji. 


Zmniejszenie intensywności

Kiedy spada forma, to nie koniecznie musi to znaczyć, że mniej lub niewłaściwie trenowaliśmy. Może być właśnie odwrotnie. Kiedy nie ma progresu, to ratunkiem nie jest zwiększenie intensywności treningowej, tylko zmniejszenie. Na brak progresu warto wcześniej się nastawić i przyjąć, to jak coś normalnego. Jeśli zmniejszysz obciążenia treningowe, to pozwolisz zregenerować się organizmowi. Spokojne treningi sprawią ci radość, a przede wszystkim pozwolą na to, żeby ciało ,,zatęskniło" za mocniejszymi akcentami biegowymi. 


O spokój umysłu i duszy

Słabsza dyspozycja może być wynikiem elementów, które działają na nas na innych płaszczyznach życia. Zaaferowanie sprawami i obowiązkami rodzinnymi, czy też kłopotami w pracy, długotrwały stres - to wszystko skutecznie potrafi zaburzyć wewnętrzną harmonię. Psychiczny kryzys przekłada się w takim wypadku na słabszą wydolność fizyczną. Potrzebny jest odpoczynek lub też pozbycie się problemu u jego źródła. Relaks, medytacja, spokojny spacer powinny przywrócić równowagę. 


Cele doraźne

Czasami przytłaczają nas myśli o czekającym nas wyzwaniu, czyli udziału w priorytetowych dla nas zawodach. To może spinać wewnętrznie i powodować, że wszystkie myśli krążą wokół tego tematu. Tak więc nie warto myśleć o tym co nas czeka na zawodach za kilka miesięcy, tylko skupić się wykonaniu celów pośrednich. Chodzi tu o skoncentrowanie się na danym zadaniu, czyli konkretnym treningu, poprawie mankamentów biegowych i techniki.  Dobrze jest też zauważać poprawę i cieszyć się z tego. 


Kiedy organizm mówi ,,stop"

Czasami trzeba dać sobie wytchnąć. Koniecznym więc staje się zmniejszenie obciążeń  treningowych. Należy o tym pamiętać, jeśli starasz się, trenujesz ciężko, a wyniki są niesatysfakcjonujące. Po prostu trzeba zwolnić obroty. 

Kryzys formy może zdarzyć się każdemu biegaczowi, niezależnie od tego czy jest amatorem, czy zawodowcem. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Jednak najważniejsze, żeby w porę się zorientować i nie ,,zarzynać" organizmu na treningach próbując znów dojść do lepszej dyspozycji. Jeśli damy sobie odpocząć, to przyjdą oczekiwane efekty, a my tak jak wcześniej znów polubimy bieganie i będziemy cieszyć się z treningów. 


 

Dodane komentarze