20.03.2018
0

Dlaczego coraz więcej osob decyduje się na start w (ultra)maratonach?

Biegacze starują w zawodach długodystansowych, żeby się ze sobą ścigać, walczyć o miejsce na podium oraz o nowe rekordy życiowe. Ten ostatni aspekt dla wielu amatorów ma największe znaczenie. Jednak w pewnym momencie o ,,życiówki" jest już coraz trudniej. Poza tym zawody na dystansach od 5 km do maratonu są męczące, bo biegnie się szybko. Treningi też mocno dają w kość. W poszukiwaniu nowych wrażeń biegacze decydują się więc na start w zawodach odbywających się na dłuższych dystansach niż maraton liczący 42, 195 km.

Dlaczego coraz więcej osob decyduje się na start w (ultra)maratonach?

Kontakt z przyrodą

Trasy biegów ultramaratońskich prowadzą przeważnie po leśnych ścieżkach, często szlakach turystycznych. Zawodnicy obcują z przyrodą. Przemierzają lasy, mijają jeziora, przeskakują przez strumyki. Dariusz Rewers zwycięzca Kaszubskiej Poniewierki i Ultramaratonu Podkarpackiego opowiada, że biegi ultra są jak podróż w nieznane. 

- ,,Zawsze to jest przygoda i wyzwanie. Startujesz najczęściej w nocy. Zanurzasz się w ciemną i dziką naturę i po kilku chwilach jesteś sam ze swoimi myślami, motywacjami. Biegasz naście, czasami dziesiąt godzin i nie po asfalcie, wśród widoku betonowych i stalowych budowli, ale piękna natury. Często po dzikich i mało uczęszczanych miejscach wśród zapierających dech widoków. Napotykasz niejednokrotnie na swojej drodze zwierzęta, słyszysz śpiew ptaków. Jeśli kiedykolwiek zobaczysz widok wschodzącego słońca w Bieszczadach, po kilkudziesięciu kilometrach biegu, to już zawsze będziesz chciał wracać na szlak".


Wolność

Podczas ultramaratonu często można odetchnąć i odpocząć. Tu nie ma wstydu jeśli na chwilę się zatrzymasz. Poza tym w górach na podejściu nie zawsze da się biec, większość biegaczy idzie pod wzniesienie. Musisz też uzupełnić zapasy, więc na punktach żywnościowych robisz postój, a na tzw. ,,przepakach" możesz też zmienić np. przemokniętą odzież. Gosia Pazda-Pozorska mistrzyni Polski w biegu na dystansie 100 km, uczestniczka 246 kilometrowego greckiego Spartathlonu: twierdzi, że: - ,,ultra biega się łatwiej, wygodniej, przyjemniej. Nie męczę się tak bardzo, podziwiam piękne widoki".

Anna Karolak zwyciężczyni TriCity Trail, Kaszubskiej Poniewierki oraz Ultra Mazury po prostu cieszy się bieganiem. ,,Ultra wciąga, czasami boli, ale ten ból jest uzależniający, chce się dalej i więcej. Biegi ultra dają mi wolność, nie zerkam na zegarek jak szalona, irytując się, że idzie za wolno. To taki mój reset, ucieczka od szarej codzienności, mój mały azyl, czasami psychoterapia, dzięki której funkcjonuję. Do półmaratonu, czy maratonu chyba jestem po prostu za leniwa. Chociaż są to krótsze dystanse, to wydaje mi się że wymagają większej samodyscypliny oraz przygotowania, trzymania się jakiegoś planu. Dla mnie bieganie ultra to wolność, często samotne, wielogodzinne spotkanie z naturą, które pozwala poznawać siebie, kształtuje charakter i wzmacnia".      


Przygoda

Startując w biegach ultra przemierzasz wiele kilometrów mijając wioski, miasteczka, pojedyncze domy i zagrody wiejskie. Czujesz się jak wojownik, który ma do wykonania ważną misję. Po prostu kochasz to zmęczenie, ból i jesteś ciekawy tych nieznanych terenów. Piotr Ferszt uczestnik  Ultra Mazury, Tricity Trail, ŁUT 150 i Chudego Wawrzyńca twierdzi, że:  ,,… im dłużej tym lepiej. Dlaczego? Chyba można to nazwać miłością. Miłością do przygody, do wyzwań, do samotności na szlaku, przerywanej spontanicznymi znajomościami. Do słońca przenikającego poranną mgłę. Im dłużej czasu spędzam na szlaku, tym większą walkę prowadzę z własnymi słabościami. Zaprzyjaźniam się z bólem i zmęczeniem. Ultra to także ucieczka przed szarą codziennością, pozwala zapomnieć... Wiele razy słyszałem, że bieg przez kilkanaście godzin, dobę czy nawet dwie to "idiotyzm". Może i  racja, może nie, ale to jest właśnie, to co nas ultrasów kręci i przybliża do siebie".


Wyrównane szanse

W biegach ultra starsi zawodnicy z powodzeniem rywalizują z młodszymi. Kobiety często wygrywają zawody meldując się na mecie przed mężczyznami. Tu liczy się wytrzymałość oraz praca jaką włożyło się podczas treningów. Można dany odcinek pokonać w lepszym czasie, niż zawodnicy szybsi na krótszych dystansach. Rafał Kot zwycięzca Biegu Ultra Zamieć, Ultramaratonu Magurskiego, a także Ultrajanosika bardzo lubi rywalizację. ,,Gdy zaczyna się zabawę z bieganiem grubo po 30-ce, to trudno o walkę z młodymi, szybkimi ,,wilkami" na krótkich dystansach. Ich organizm szybciej się rozwija, adaptuje i regeneruje. Jednak te zalety bardzo często zamieniają się w wady na dystansie ultra. Czego im brakuje? Cierpliwości i doświadczenia. Tutaj kto szybko zaczyna, bardzo często też przedwcześnie kończy nie docierając do celu! Co lubię w ultra? To, że tu nie chodzi o szybkie bieganie, którego nie znoszę. W czasie kilkunasto- lub kilkudziesięciogodzinnego biegu masz sporo chwil dla siebie, na poukładanie myśli, na potrzebne czasem małe przemeblowania w życiu. W trakcie biegu prędzej czy później przychodzi taki moment, że tak naprawdę niesie cię głowa i silna wola dotarcia do celu, a nie mięśnie nóg. To prawdziwa lekcja pokory i charakteru"!


Inny rodzaj biegania

Podczas górskiego ultramaratonu nie musisz ciągle biec w jednostajnym, tym samym, wysokim tempie. Podchodząc pod wzniesienie wolno pokonujesz dany dystans. Po takim odpoczynku możesz rozwinąć dużą prędkość zbiegając ze szczytu. To inny rodzaj wysiłku. Przechodzisz od euforii do dużego zmęczenia i tak przez cały dystans. Nie sposób się nudzić.  

Chris Terzoni uczestnik Biegu 3 x Śnieżka, Niepokornego Mnicha oraz Trójmiejskiego Ultra Trailu zdecydowanie woli takie biegi. ,,Świetnie jest szybko podbiegać i zbiegać na krótkich dystansach, ale ultra to magia, podróż trwająca kilka godzin, podczas której jestem sam ze sobą. W codziennym życiu nigdy nie myślę i analizuję tyle co podczas startu. Czasami się zastanawiam po co to wszystko, bo przecież to ból. Meta zawsze jednak sprawia, że było warto niezależnie od wyniku".


 

Blogi na topie

Kije do biegania

Dodane komentarze