Negatywne skutki biegania

O aktywności fizycznej zazwyczaj mówi się w samych superlatywach. Wiele osób wręcz namawia do ruchu i uprawiania jakiejś dyscypliny sportu, wymieniając same zalety i korzyści stąd płynące. Te komunikaty trafiają na podatny grunt, gdyż coraz więcej osób staje się aktywne ruchowo. Niektórzy jeżdżą na rowerze, chodzą z kijkami do Nordic Walking, pływają, grają w piłkę nożną, czy też siatkówkę. Bardzo popularne stało się również bieganie, zarówno w formie joggingu dla rekreacji, jak też jako trening przygotowujący do zawodów długodystansowych. Masowe imprezy biegowe przyciągają wielu chętnych, którzy chcą spróbować swoich sił w tej dyscyplinie. Systematyczne treningi przynoszą pozytywne skutki, jednak warto również poznać te negatywne.

Negatywne skutki biegania

Psychiczne uzależnienie

Bieganie samo w sobie niesie wiele korzyści. Jednak czasami bywa tak, że dana osoba myśli i mówi tylko o tym jaki wykonać trening, gdzie wystartować i jak przygotować się do zawodów. Każdy temat krąży wokół biegania i na nim się koncentruje. Jeżeli do tego dochodzi zaniedbywanie codziennych obowiązków, a rodzina i bliscy schodzą na dalszy plan, to oznacza, że może to być objawem nałogu. Inne symptomy uzależnienia to niezadowolenie z osiąganych rezultatów, presja wyników, złe samopoczucie psychiczne i brak dobrego humoru oraz zbytnia drażliwość oraz agresywność. We wszystkim potrzebny jest umiar. Może być tak, że dana osoba tylko podczas biegania potrafi się odstresować, rozluźnić psychicznie i poczuć radość. Jeśli po treningu znów jest smutna, przygnębiona, to może oznaczać, że uzależniła się od endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia wydzielanych podczas aktywności fizycznej. W opisanych przypadkach należy zgłosić się do psychologa.  

Obciążenie stawów

Często się zdarza, że za bieganie biorą się osoby, które chcą zrzucić zbędne kilogramy. Nadmierna waga może spowodować zbyt duże obciążenie dla naszych stawów kolanowych, skokowych, jak też biodrowych. Lepiej więc będzie na początku stosować marszobiegi i wolne, spokojne tempo. Należy też trenować na miękkim, trawiastym i leśnym podłożu. Oczywiście biegania po asfalcie, czy kostce brukowej nie unikniemy startując w zawodach, jednak należy to ograniczać do minimum.  

Dolegliwości

Biegamy z różnych powodów. Niektórzy po to, żeby zdobywać trofea, nagrody i stawać na podium, a inni dla satysfakcji, miłego spędzenia czasu i przede wszystkim dla zdrowia. Jednak w tym ostatnim przypadku różnie to bywa. To prawda, że poprawia się ogólna kondycja organizmu, spada waga i wzmacniają się mięśnie. Mniej się przeziębiamy, bo odporność się poprawia. Jednak przytrafiają się też różnego rodzaju dolegliwości. Przede wszystkim pojawiają się bóle mięśni i stawów. Zaniedbane urazy skutkują kontuzjami, nawet przewlekłymi, które mogą na bardzo długo wyeliminować z aktywności. Obciążenia związane z treningami bywają tak duże, że czasami kończą się złamaniami kości. Niektóre osoby, po rehabilitacji i powrocie do zdrowia rezygnują z uprawiania biegania z obawy na odnowienie się dolegliwości. 

Negatywne nastawienie do… biegania

Jeśli systematyczne treningi nie przynoszą pożądanych efektów, to może nastąpić zniechęcenie. Myśl o tym, żeby pobiegać staje się wręcz bolesna. Po prostu nam się nie chce i żadna siła nie jest w stanie wyciągnąć nas na trening. Tak może się stać, jeśli zatracimy radość z biegania, a skupimy się tylko na osiąganiu progresu lub ciągłym poprawianiu kolejnych ,,życiówek" podczas zawodów. Brak satysfakcjonujących nas efektów może spowodować, że zniechęcimy się do naszej pasji. 

Czas

Grunt to dobre planowanie. Mamy w ciągu dnia wiele zajęć i obowiązków. Nie tylko na nie trzeba znaleźć czas, ale również na rozrywkę i odpoczynek. Jeśli do tego jeszcze chcemy zająć się naszym hobby, w tym przypadku bieganiem, to rozplanowanie sobie dnia wymaga niezłej ekwilibrystyki logistycznej. Niestety treningi, które mają za zadanie przygotować nas do osiągnięcia odpowiedniego rezultatu w biegu maratońskim, czy też ultra wymagają wyasygnowania na nie odpowiedniej ilości czasu. Do tego dochodzą jeszcze ćwiczenia siłowe, stabilizacyjne, stretching, a często wizyty u fizjoterapeutów. Czasami po prostu nie starcza czasu.

Kasa

Bieganie jest proste. Ubierasz buty, dresy i… biegasz. Nic więcej nie potrzeba? Niestety, jeśli myślimy o starcie w zawodach, to potrzebujemy zaopatrzyć się w zegarek, który będzie nam określał tempo biegu, kilometraż oraz poda tętno. Niby można biegać bez tego sprzętu, ale jak trenować, żeby przygotować się do pokonania danego dystansu w określonym tempie? Raczej bez zegarka będzie o to trudno. Raz na jakiś czas trzeba też kupić nowe buty, bo stare już się nie nadają. Oczywiście przyda się też termoaktywna odzież na każdą porę roku. Jeśli zaczniemy startować w ultramaratonach to koszty wzrastają. Plecak, kijki, latarka czołowa, kurtka itp. Można tak wymieniać długo. Poza tym same opłaty startowe są coraz droższe, a oferta biegów bogata. Bieganie jest tanie? 

Negatywnych skutków biegania jest zapewne jeszcze więcej. Ważne jednak, żeby pamiętać po co trenujemy i systematycznie pokonujemy długie dystanse. Warto po prostu cieszyć się z biegania i czasami spojrzeć na nie z dystansem. Grunt to rozwaga i umiar. 

 

Dodane komentarze